STOWARZYSZENIE
"KLUB WUJKA KAROLA"
Serdecznie zapraszamy

Blog


Rajd Radia Merkury

2014-05-26 13:48:29, komentarzy: 2

  W niedzielę 25 maja odbywał się, jak co roku, rajd rowerowy organizowany z inicjatywy Radia Merkury. Pomimo wcześniejszych niezbyt optymistycznych prognoz, pogoda tego dnia okazała się idealna na wyjazd, więc i nas nie mogło zabraknąć na szlaku przygody.

Trasa rajdu wiodła z Łęczycy, Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym wzdłuż rzeki na południe, a stamtąd przez mosińskie wzgórza Wielkopolskiego Parku Narodowego do Dymaczewa Nowego. Meta rajdu została usytuowana w pobliżu Hotelu Szablewski. Pokonanie trasy wiązało się z odwiedzeniem czterech punktów kontrolnych, a zebrane punkty gwarantowały uczestnikom upominek od sponsora.


Wyruszyliśmy w trzyosobowym gronie z Kościana. Równym, spokojnym tempem pokonaliśmy trasę do Łęczycy i punktualnie o dziewiątej stawiliśmy się na starcie rajdu. Przy starej przeprawie promowej na Warcie, gdzie ulokowany był pierwszy punkt kontrolny, zapoznaliśmy się z historią tego miejsca, w którym w 1945 roku wojska radzieckie toczyły walki z żołnierzami hitlerowskimi o przejęcie kontroli zbrojnej nad Poznaniem. Nasza wiedza została poddana próbie, oceniona i zaakceptowana (dobrze, że na „egzaminie” mogliśmy korzystać ze ściągawki). Szlak prowadził nas wzdłuż Warty, wąską, krętą ścieżką, po wystających tu i ówdzie korzeniach. Zakosami między drzewami, wśród zieleni i śpiewu ptaków, zmierzaliśmy w stronę drugiego punktu kontrolnego, na którym zmierzyć się musieliśmy z nieprzewidywalnym frisbee. Dalej droga powiodła nas na zachód, przez Mosinę, w stronę Wielkopolskiego Parku Narodowego. Tam czekał na nas bardzo wymagający podjazd: kilometrowej długości wzniesienie o różnicy poziomów wynoszącej 50 m - całkiem sporo jak dla przyzwyczajonych do jazdy po płaskim terenie rowerzystów, ale i zadowolenie z pokonania przeszkody niemałe. Zagadki testujące naszą kreatywność okazały się zaskakujące łatwe, natomiast trudniejsze zadanie czekało nas na czwartym punkcie kontrolnym. Tutaj gruntownie przetestowany został nasz zmysł równowagi za pomocą poduszki oraz piłki do ćwiczeń sensomotorycznych. Na ostatnim odcinku trasy mogliśmy podziwiać wspaniałe widoki na Jezioro Dymaczewskie. Na mecie rajdu posililiśmy się przy dźwiękach muzyki country w wykonaniu Pawła Bączkowskiego. Niewątpliwą atrakcją dla nas była prezentacja zabytkowego roweru wyścigowego z początku XX wieku, a więc mającego już ponad 100 lat!




Dowiedzieliśmy się, czym jest „hamulec nożny” (dosłownie!), że obręcze kół mogą być wykonane z drewna oraz w jaki sposób zmienić przerzutkę gdy przy rowerze brakuje… manetek. Zostaliśmy również zaproszeni do udziału w rajdzie w Wilkowicach. W drodze powrotnej testowaliśmy możliwości naszych systemów nawigacyjnych a także przekonaliśmy się… o zdrowotnych walorach pokrzyw. Dzień upłynął nam w miłej atmosferze, a do naszych dzienników treningowych mogliśmy dopisać kolejne 80 kilometrów.

Adam

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • tamasz 23:11, 27 maja 2014

    to mi się podoba
    Tomasz

    Odpowiedz
  • Dada 9:27, 23 maja 2019

    Ciekawa i interesująca strona, widać włożony trud i zaangażowanie. Dziesiątka w skali od 1 do 10.
    Zapraszam też na strony:
    Wyburzenia - http://www.zwzpirek.pl
    Cegielnia - http://www.cegielniamichalow.pl
    Cytaty - http://www.boheas.com
    Dada - http://www.dada-jd.com

    Odpowiedz

Wyszukiwarka

Kategorie

Brak kategorii

Kreator strony - przetestuj